double-test w ciazy - znaczenie badania krwi

DZIEN DOBRY. MIESZKAM NA STALE W DANII I JESTEM W 18 TYGODNIU CIAZY. OBECNY TUTAJ SYSTEM ZALECA KOBIETOM PRZEPROWADZENIE USG (dokladnie nie wiem jak to sie w Polsce nazywa ale chodzi o pomiar grubosci czesci karku dziecka czy cos takiego). WOWCZAS WYKRYWA SIE RYZYKO JESLI CHODZI O ZACHOROWANIE NA ZESPOL DOWNA. LECZ ABY WYSOKOSC RYZYKA BYLA JESZCZE BARDZIEJ DOKLADNA BADA SIE KREW MATKI (proteiny czy cos takiego) I ROWNIEZ Z NIEJ WYSOWA SIE RYZYKO ZWIAZANE Z ZESPOLEM DOWNA. NASTEPNIE POROWNUJE SIE TE 2 RYZYKA I WOWCZAS WYSUWA SIE REALNE RYZYKO, TUTAJ WIEK MATKI TEZ MA TROCHE DO POWIEDZENIA. WSZYSTKO JEST OBLICZANE SYSTEMEM KOMPUTEROWYM. JA MAM 34 LATA I MAM JUZ 1 ZDROWE DZIECKO (11 LAT), W RODZINIE NIE MA ZADNYCH PRZYPADKOW TEJ CHOROBY. W MOIM PRZYPADKU RYZYKO DZIECKA Z ZESPOLEM DOWNA JESLI CHODZI O USG WYNOSILO 1: 1300 A JESLI CHODZI O KREW 1: 11. NATOMIAST REALNE RYZYKO WYNOSILO 1: 41. A JAKO ZE 1: 41 JEST WYSOKIM RYZYKIEM SKIEROWANO MNIE NA POBRANIE WOD PLODOWYCH. MAM CZEKAC JESZCZE 1 TYDZIEN NA ODPOWIEDZ (OGOLNIE 3 TYG.). W TYM CZASIE ZROBIONO MI NASTEPNE USG ABY SPRAWDZIC JAK FUNKCJONUJA ORGANY DZIECKA. WSZYSTKO OKAZALO SIE BYC W PORZADKU, TAK WIEC RYZYKO ZMNIEJSZONO NA 1: 82. LECZ BARDZO DENERWUJE SIE WLASNIE TYM WYNIKIEM KRWI. CZY ORIENTUJECIE SIE PANSTWO JAKIE ON MA ZNACZENIE, JESLI WSZYSTKO INNE JEST OK. CZY Z POLSKIEGO PUNKTU WIDZENIA JEST TO DUZE RYZYKO I CZY MOZE NIEKTORE KOBIETY MAJA TENDENCJE DO ZLYCH WYNIKOW KRWI MIMO IZ DZIECKO MA SIE DOBRZE. CHCIALAM JESZCZE DODAC ZE MAM NADCISNIENIE ORAZ KONFLIKT SEREOLOGICZNY (RH-). CZY TO MOZE MIEC JAKIS WPLYW NA TE WYNIKI? Z GORY BARDZO DZIEKUJE ZA ODPOWIEDZ. JEST TO DLA MNIE BARDZO WAZNE. Z USZANOWANIEM TERESA JAKUBCZYK NIELSEN
W ubiegly czwartek mialam robiony double test - mam 29 lat i 2 lata temu urodzilam coreczke z zespolem downa. Usg genetyczne (tak to sie w polsce nazywa) wyszlo ok ale ze wzgledu na "obciazony wywiad rodzinny" czyli moja coreczke mialam zlecenie na badanie krwi wlasnie testem podwojnym. Pani docent powiedziala ze ryzyko w moim wieku i przy dobrym usg jest niewielkie Z tego co sie orientuje to sam ten test nie jest za bardzo miarodajny - pokazuje ryzyko ale nie znaczy to ze dziecko urodzi sie z wada Ale pisze tutaj bo sama jestem ciekawa co odpowie lekarz na twoje pytanie :)


Najpierw pani Teresa z Dani. W Polsce wykonuje się także takie badanie, aczkolwiek nie należy ono do obowiązkowych badań standartowo zalecanych. Nie mogę sie wypowiedzieć na temat ryzyka 1:41, lub 1:82. Program komputerowy, który to wszystko wylicza podaje ryzyko podstawowe. Powinna mieć Pani podane, że dla np. populacji duńskiej, 34 lat, jednego zdrowego dziecka i nie obciążonego genetycznego wywiadu w rodzinie ryzyko wystąpienia wady genetycznej wynosi tyle, a tyle. Dopiero porównując ryzyko podstawowe z osiągniętym przez Panią (zliczonego z poziomu alfa-fetoproteiny i wartości NT, czyli przezierności karku) można wyciągać wnioski. Nie znając ryzyka podstawowego nie sposób ocenić jak poważne są osiagnięte przez Panią wyniki. Nadciśnienie tętnicze i grupa krwi Rh ujemna nie wpływa na wynik badań genetycznych. Druga sprawa to problem opisany przez " baby". Mając 29-letnią pacjentkę z dwuletnim dzieckiem z zespołem Downa, kieruję taką osobę na tzw. konsultację genetyczną. W większości przypadków taka osoba kierowana jest na inwazyjne badanie genetyczne, które jako jedyne moze dać pewną odpowiedź. Nie podam żadnych konkretnych wartości ( od tego są genetycy ), ale nie zaryzykował bym chyba wyrażenia "niewielkie ryzyko" w Pani przypadku. Wszelkie odmiany nieinwazyjnych testów ultrasonograficzno-biochemicznych, jak sama Pani napisała pokazują tylko przybliżone ryzyko. Sławek Warzęchowski.
Dziekuje za odpowiedz w imieniu moim i Teresy Czyli jednak zalecalby pan amniopunkcje w moim przypadku? NT 0,9 i NB "+" w 13 tyg ciazy. Teraz czekam na wyniki testu AFP. Czy jesli jedno i drugie bedzie ok - warto ryzykowac ?
NIE WIEM. NT i NB są ładne, niech AFP też będzie piękne ( czego zresztą życzę ), ale i tak cyferki statystyki są bezduszne. Nie jestem genetykiem. Nie znam i nawet nie potrafiłbym obliczyć, czy wszystkie prawidłowe, podane wyżej parametry mogą zrekompensować podwyższone ryzyko wynikające z urodzenia przez Panią pierwszego dziecka. Dlatego nie kieruję od razu na amniopunkcję, lecz na nieinwazyjną konsultację. Dopiero mając konkretne obliczenia w ręku można decydować o zasadności amniopunkcji. Oczywiście statystyka też ma swoje ograniczenia i czasem mija się z prawdą, ale chłodne spojrzenie z boku może być przydatne przy podejmowaniu trudnych decyzji. Pozdrawiam i trzymam kciuki za ładne AFP i inne cyferki. Sławek Warzęchowski

Więcej informacji znajdziesz na